Dzień Kobiet,
który jak co roku obchodziliśmy 8 marca postanowiliśmy uczcić pokazując Kobiety-Biegaczki, w nieco innej odsłonie. Ubraliśmy je w najpiękniejszą z możliwych kreacji – w ich pasję, w sensie dosłownym i przenośnym. Każda z nich inna, piękna i wyjątkowa.

Justyna Kościuk, pseud. Cywil. Za mundurem panny sznurem, w tym także ona, ale tylko po to, aby go założyć i wystartować np. w Biegu Komandosa. Nie poddaje się byle przeszkodom, walczy niczym wojownicza księżniczka. W drobnym ciałku, wielki hart ducha i wola walki.

Karolina Kurpisz-Kasprzak, pseud. Siostra. Z tą Panią nie zadzieramy. Jeśli nie pokona przeciwnika precyzyjnie wypracowanym chwytem z treningów Aikido, to na pewno dorwie go na sali sądowej. Oddana i zawsze pomocna. Gotowa pokonać setki kilometrów na ukochane treningi biegowe.

Ania Grużlewska, pseud. Pani Doktor. Udzieli pomocy medycznej w razie niespodzianek na trasie biegu, wesprze psychicznie, odda ostatnie krople własnego izotoniku, aby poratować strudzonego biegacza. Dobroć w ludzkiej postaci, okraszona pięknym uśmiechem.

Magdalena Zacharewicz, pseud. Wacha/ Księżniczka. Matka dzieciom, kobieta pracująca, perfekcjonistka w każdym calu. Jeśli masz coś do zjedzenia, a spotkasz Magdę na biegowej ścieżce to poczęstuj ją, bo nasza księżniczka jest zawsze głodna. Najbliższa okazja podczas 2 Gdańskiego Maratonu.

Make up: Magdalena Wasiak- Zacharewicz
Tekst: Marta Marczuk
Zdjęcia: Joanna Sztybor

ZOSTAW KOMENTARZ TUTAJ: