Można już powiedzieć, że tradycyjnie w Lany Poniedziałek, odbył się kolejny Wielki Bieg o Złote Jajo. Kalendarz startów zapewne u wielu z Was pęka w szwach, ale ten bieg warto na stałe w niego wpisać. Gdyby nie Kasia i Arek zapewne tego biegu by nie było. Ich ogromne zaangażowanie, chęć poświęcenia części swojego wolnego czasu dla innych, jest godne podziwu. Nie obowiązuje tu żadna opłata startowa, a jedynym, niepisaniem warunkiem uczestnictwa jest przyniesienie zakrętek od plastikowych butelek. Przekazywane są one dla osób potrzebujących- tym razem dla dziewczynki z Zespołem Downa.

Fotorelacja na www.facebook.com/trener.lokalny.

Tekst: Marta Marczuk
Zdjęcia: Joanna Sztybor

ZOSTAW KOMENTARZ TUTAJ: